Lokomotywa Pm 36 - 1 była szczytowym osiągnięciem konstrukcyjnym polskiego kolejnictwa okresu międzywojennego.
Na Międzynarodowej Wystawie Techniki i Sztuki w roku 1937 została nagrodzona za nowoczesność i piękną aerodynamiczną
sylwetkę. To są słowa powtarzane w publikacjach na jej temat. Trochę jeszcze dowiemy się o ludziach, którzy złożyli się na ten
sukces - konstruktorach i budowniczych. Dalsze losy tej zasłużonej maszyny giną w mrokach niewiedzy, przypuszczeń i
zapomnienia. Jest to przynajmniej dziwne, bo chociaż jej sukces był tylko jednym z wielu osiągnięć przedwojennej techniki i
sztuki, to na pewno nie był wówczas przemilczany, jakieś ślady powinny mimo wojennej zawieruchy pozostać. Po wystawie
parowóz nie został odstawiony na bocznicę, pełnił zapewne normalną służbę, prowadził pociągi pośpieszne i przewoził tysiące
pasażerów. Żyją ludzie którzy zetknęli się z Pm 36 - 1.
Wygląda na to, że nikt dotąd nie zainteresował się poważnie dziejami tej konstrukcji. Nie przynosi to chwały przede
wszystkim polskiej kulturze ( o której będzie też dalej i też nie bardzo pochlebnie ), jak i rzeszom miłośników kolejnictwa i
w ogóle techniki, a wśród nich tym najbardziej zaangażowanym. W sytuacji gdy byle wąskotorówka ma swoją monografię,
jej brak dla Pm 36 - 1 jest zwykłym wobec niej afrontem. I nie jedynym. Na znaczku pocztowym wydanym przez Pocztę
Polską złoty medal paryski zastąpiono wyróżnieniem, tak sobie, jakby to było to samo.

Przyjrzyj się teraz fotografiom tych dwóch jedynych w serii Pm 36 parowozów i sam oceń do której z nich powinien należeć sympatyczny
przydomek "Piękna Helena". Dzisiaj obwozi się z nim ten z kolorowej fotografii, choć niczym szczególnym się nie wyróżnia. Czarno-biała
fotografia ( przed wojną kolorowej foto jeszcze nie było, przynajmniej w Polsce) nie oddaje całego uroku aerodynamicznej wersji, a m. in. za
to została nagrodzona w Paryżu.


Jestem zafascynowany tą wspaniałą maszyną i postanowiłem na miarę swoich niewielkich możliwości przyczynić się do jej rehabilitacji. Wiem, że
narażam się bardzo wielu, ale trudno, sprawiedliwości powinno stać się zadość. Na początek, żeby uzyskać jakieś prawo do zajęcia się tym tematem,
pomyślałem o budowie modeli w trzech podstawowych skalach przyjętych w modelarstwie kolejowym tzn. O, HO i TT. Od tych dwóch ostatnich skal
trzymam się z daleka, bo są całkowicie skomercjalizowane i nie mają nic wspólnego z klasycznym modelarstwem redukcyjnym. Praca nad nimi trwała
kilka lat i oto są, dalej prezentuje je moja wnuczka Natalka. Wszystkie są autorskie i każdy inny, bo nie ma dobrych planów ani wystarczającej ilości
wiarygodnych fotografii aby je skorygować. Oto przykłady wiarygodnych fotografii: te z dołu, inne mogą budzić wątpliwości czy czasem nie są
retuszowane albo nie są dziełem grafika.


Zwracam się z prośbą do wszystkich którzy dysponują jakąkolwiek informacją, fotografią bądż źródłem, słowem wszystkim co dotyczy losów Pm 36 -1 o
podzielenie się nim ze mną. Może uda się przywrócić należne jej miejsce w polskiej historii, a przynajmniej oczyścić od zafałszowań i przekłamań jakimi
traktuje się ją dzisiaj. Kontakt na ostatniej stronie, nie zapomnę o podaniu źródla. Oto pytania na które szukam odpowiedzi:
1. Podobno parowóz nie pojechał do Paryża sam, ciągnął zestaw specjalnie przygotowanych wagonów. Jakie to były wagony, jak wyglądały, jak były
oznaczone i pomalowane ? Jaką trasą wysłano skład ? Czy przez Niemcy ? Jaką drogą wrócił ?
2. Po powrocie do kraju maszyna podjęła normalną służbę jak inne ? Jeśli tak, to na jakich szlakach ? Czy była przemalowana na barwy przyjęte dla
PKP, czy też jeździła w galowym malowaniu z Paryża ? Jakie składy prowadziła ?
3. Jakie były jej losy wojenne ? Gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach dokonała żywota ? Jest kilka wersji, ale bez potwierdzenia.
4. Jaka jest geneza przydomka "Piękna Helena" i jak to się stało, że ma go teraz brzydsza siostra paryżanki ( nie byle jakiej, bo liczącej ok. 100 ton
żywej wagi ) ?
Pytania można by mnożyć, ale to tylko te najistotniejsze.



Dnia 5 grudnia 2008 roku
moja strona zajęła 3
miejsce w konkursie
REPUBLIKI. Chciałbym
wszystkim podziękować za
głosy bo to Wasza zasługa.